Naukowcy Bez Granic
Ja i mój iPod
czwartek, 31 marca 2005
iTunes i okładki płyt

Czekając na iPoda poznaję program iTunes. Dlaczego go wcześniej nie używałem? No tak: myślałem, że to tylko dla Mac-ofilów. Używałem najpierw MS Media Playera, potem Creative Media Source i wreszcie Real Playera 10. W pewnym sensie Real robi to samo, co iTunes, tylko mniej wygodnie. Tak prawą ręką do lewego ucha.

Wpis wychodzi jak bezwstydny infomercial czyli telezakupy, ale niestety to prawda: iTunes rulez.

Zgrałem sobie na komputer wszystkie płyty i miałem świetną zabawę dodając do utworów artwork. Fajnie to wymyślili, że słuchając muzyki można widzieć na ekranie okładkę płyty i np. śledzić ewolucję

od tego: do tego:

Aha: wyszukiwarka zdjęć google'a też rulez. Niektórzy przeklejają po prostu zdjęcia płyt z Amazona, ale tam jednak nie mają wszystkiego.

Czekając na iPoda

Po przeczytaniu tej analizy jakiegoś mądrali postanowiłem kupić iPoda. Na tym blogu będę opisywał swoje emocje, wzloty i powolny upadek aż do ostatecznej degrengolady i porysowanej obudowy.